środa, 31 grudnia 2014

Sun Storm & The Blood Split

Autorka: Asa Larsson
Ilość stron: 271
Seria: Rebecka Martinsson
Tom: 1

Rebecka Martinsson spędza każdą wolną chwilę pracując w specjalizującej się w prawie podatkowym kancelarii prawniczej  w Sztokholmie. Do czasu, gdy dostaje telefon od dawnej przyjaciółki, Sanny, z jej rodzinnego miasteczka na północy Szwecji- brat Sanny, mężczyzna, o którym wiele ludzi mówiło, że kochał tylko Rebeckę, został zamordowany i wszystko wygląda na to, że morderstwo miało religijny motyw. Rebecka powraca do miejsca, w którym się wychowała i które opuściła nie całkiem z własnej woli, by zmierzyć się z duchami przeszłości i rozwiązać zagadkę.


Mniej więcej w połowie listopada temperatura zaczęła spadać, poranki zrobiły się u mnie szare, ciche, miały smak kawy i zapach zimowego powietrza o świcie. Wraz z zimą przyszła melancholia, dziwne uczucie samotności?... Próbowałam je zwalczyć lekturą, ale nic się u mnie nie sprawdziło za dobrze. Sądziłam już, że będę zmuszona sięgnąć po którąś z części Harry'ego Pottera (zawsze działają ), gdy na jednym z moich ulubionych blogów, Mieście Książek, znalazłam listę „książek o samotnikach”. Numer piąty na liście mnie zaintrygował, kupiłam więc książkę na Kindle i zaczęłam czytać.

Rebecka Martinsson była właśnie tym, czego potrzebowałam. Jest realistyczną i silną postacią kobiecą. Pracoholiczką, kobietą w dużym, a zatem oferującym anonimowość, mieście, za którą ciągnie się jej własna przeszłość. Pracę traktuje jako ucieczkę.

Narracja z jej punktu widzenia to niesamowita frajda. Na każde 100 pomyślanych przez nią słów Rebecka wypowiada może 10, jest zamknięta w sobie, nieufna, samowystarczalna, świadoma niesprawiedliwości dotykającej kobiet każdego dnia i patrzenie na świat jej oczami było niesamowicie interesujące dla mnie jako kobiety.


Dziwne, straszące, religijne motywy w książce wraz z zimową atmosferą bardzo pasują do osobowości Rebecki i kreują niepowtarzalny nastrój. Podobnie jest z samą zagadką morderstwa, która połączona jest z przeszłością głównej bohaterki, była idealnie zagmatwana i satysfakcjonująca. 

Ilość stron: 339
Tom: 2

Drugi tom serii w wielu aspektach przypomina pierwszy, po niemal dwóch latach powracamy w ten sam region Szwecji, ofiarą brutalnego morderstwa ponownie jest osoba duchowna, spotykamy te same postaci. Rebecka tam jest a jednak jej nie ma, nie jest już główną bohaterką per se, mniej się o niej dowiadujemy, nie zrobiła też na mnie takiego wrażenia jak w pierwszej części. Mimo to podobała mi się zagadka, nowe postaci, to jak autorka kieruje akcją. To tylko pokazuje, jak bardzo o atmosferę tu chodzi, o samo miejsce akcji- północ Szwecji, małe miasteczka w których kościoły są bardzo wpływowe. Zima i nastrój jaki to otoczenie kieruje bardzo mi się podobały.

Po przeczytaniu dwóch książek z serii zauważyłam, że autorka lubi kończyć swoje książki bardzo gwałtownie, tak zwanym cliffhangerem. Mnie osobiście się to podobało, zostawiało swego rodzaju niedosyt, niezaspokojoną do końca ciekawość, co sprawi, że na pewno sięgnę po kolejne tomy.

Rebecka Martinsson jako zimowa lektura bardzo się u mnie sprawdziła i serdecznie wam ją polecam.

Obie książki oceniam na: 4/5