niedziela, 7 września 2014

Ruin & Rising

Autorka: Leigh Bardugo
Ilość stron: 417

Stolica upadła.

Darkling rządzi Ravką ze swego Mrocznego Tronu. Teraz los kraju leży w rękach wycieńczonej Przywoływaczki Słońca, zhańbionego Łowcy i pozostałościach niegdyś wielkiej magicznej armii.
Głęboko w starożytnej sieci tunelów i jaskiń, osłabiona Alina jest zmuszona poddać się wątpliwej opiece Apparata i fanatyków, którzy widzą w niej Świętą. Nie próżnuje jednak, planując polowanie na legendarnego Ognistego Ptaka i nie porzucając nadziei, że wyjęty spod prawa książę żyje.

Alina będzie zmuszona stworzyć nowe sojusze i puścić w zapomnienie stare kłótnie, podczas poszukiwań ostatniego z magicznych wzmacniaczy Morozova. Jednak gdy rozpoczyna ona odkrywać sekrety Darklinga, odkrywa przeszłość, która na zawsze zmieni wszystko, co rozumiała o więzi pomiędzy nimi i mocy, którą przyszło jej władać. Ognisty Ptak jest jedyną rzeczą, która stoi pomiędzy Ravką a całkowitym zniszczeniem, i zdobycie go może kosztować Alinę przyszłość o którą walczy.

Druga część serii „Grisha” mnie zawiodła przeogromnie, brakowało mi:

1) asertywnej, ciekawej bohaterki
2) odpowiedzi na tysiące pytań i nieścisłości
3) motywu i jakiegoś określonego kierunku, w którym zmierza seria, których niestety nie widziałam pod koniec drugiej części, krótko mówiąc: żeby tu nie tylko o przystojnych facetów chodziło, ale o COŚ więcej ;D

Nie sądziłam, że to możliwe, ale otrzymałam to wszystko w „Ruin & Rising”. I pomyśleć, że prawie tej książki nie przeczytałam!

Alina jest zupełnie inną osobą w tej części, jest pewna siebie, wie czego chce i nie pozwala sobie rujnować planów bezsensownym romansowaniem z kim popadnie. Jej postawa oraz dynamika pomiędzy nią i Darklingiem zmieniły kompletnie moje nastawienie z "może coś z tego będzie" na "THIS-IS-AWESOME". Darkling był od początku serii moją ulubioną postacią i podobało mi się, jak wiele się o nim dowiadujemy w tej części.  

Do you think it would be any different with your tracker beside you? With that Lantsov pup?
Yes,” I said simply.
Because you would be the strong one?”
Because they are better men than you.”
You might make me a better man.”
And you might make me a monster.”

Znowu roiło się od plot-twistów, niektóre mi się podobały, niektóre nie. Po trzech książkach nagłe odwracanie akcji o 180 stopni stało się dla mnie swego rodzaju wizytówką autorki. Książka sama w sobie jest o wiele śmieszniejsza, nieraz zaśmiałam się na głos. Najbardziej zaskoczona byłam tym, jak wszystko wydało ułożyć się w całość, i jak wiele sensu nabrała ta historia - wszystkie drobnostki i niewyjaśnione wątki z dwóch poprzednich książek tutaj miały swoje rozwiązanie. Nawet styl pisarski mi się w tej części bardziej podobał.

Wielu ludziom "Ruin & Rising" się nie podobało ze względu na decyzję, jaką podjęła Alina, ale ja nie mogłabym sobie wyobrazić cudowniejszego zakończenia.  

„Ruin & Rising” bardzo mile mnie zaskoczyło, jestem ze względu na takie zakończenie gotowa polecać tę serię na prawo i lewo- loved it!!! :)  

Autorka podpisała kontrakt na kolejną trylogię obsadzoną w świecie Grishy; sięgnę po nią z przyjemnością.


Moja ocena: 5/5