piątek, 30 maja 2014

shameless CoHF #selfie


HOLY CRAP!!!!!!!! Mam "City of Heavenly Fire"!!!
Nie, wcale nie wstałam o 8 rano mimo dnia wolnego i nie usiadłam przy oknie od frontu z kubkiem kawy i książką czekając na kuriera. Nope.
Nareszcie mam, i aż boję się ją otworzyć. Zerknęłam tylko na prolog, przeczytałam pierwsze zdanie i za dużo feelsów. Zatrzasnęłam ją. I nie otworzę już dziś, nie mogę. Nie potrafię. >_<



Sneak Peek na już wspomniany prolog. Książka ma 725 stron i jest w porównaniu do większośći moich książek MASYWNA.

Nie wiem, kiedy się do niej zabiorę, podejrzewam, żę będę to odkładać do momentu w którym spoilery opanują Internet i będę zmuszona się za nią wziąć.



Czytacie książki Cassie Clare? Podobają wam się?
Dajcie znać w komentarzach :)

I hope you have the loveliest day!!! :*

-A.









środa, 28 maja 2014

The Program

Autorka: Suzanne Young
Ilość stron: 405

W świecie Sloane, prawdziwe emocje są zabronione, samobójstwo wśród nastolatków stało się epidemią i jedynym rozwiązaniem jest Program.

Sloane wie, że nie wolno jej płakać przed ludźmi. W czasach, w których samobójstwo wśród nastolatków stało się międzynarodowa epidemią, jeden wybuch może sprawić, że wyląduje w Programie, jedynej terapii o udowodnionym działaniu. Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko; wie ona, że zrobią wszystko, by utrzymać ją przy życiu. Wie również, że każdy, kto przetrwał Program, wraca jako pusta kartka. Ponieważ znika nie tylko ich depresja- ale też ich wspomnienia.

Będąc pod ciągłą obserwacją w domu i szkole, Sloane udaje odważną i trzyma swoje emocje ukryte najgłębiej jak się da. Jedyną osobą przy której Sloane może być sobą jest James. Obiecał, że nie pozwoli by cokolwiek im się stało i że zrobi wszystko, by uniknęli terapii, a Sloane wierzy, że ich miłość jest wystarczająco silna, by przetrwać. Lecz pomimo obietnic, które sobie złożyli, ukrywanie prawdy staje się coraz trudniejsze. Oboje słabną, zaczynają poddawać się depresji, a Program ma ich na oku.

Jestem tylko człowiekiem, żyję w stuleciu, w którym estetyka i to, czy coś jest przyjemne dla oka mają spore znaczenie, więc pierwsze co robię to osądzam po okładce. Niestety. A okładka „The Program” nie zachwyca. Opis też nie za bardzo, tak więc pewnie w ogóle bym po tę książkę nie sięgnęła. I nie wiem, czy to dobrze, czy źle.
Czego się spodziewałam: lekkiej, trochę bezsensownej dystopii, no bo jak tu zbudować realistyczny świat wokół idei samobójstwa jako epidemii? I to tylko u jednej grupy wiekowej? U nastolatków? Wzięłam to ze sobą na szkolną wycieczkę do muzeum, żeby czytać w pociągu, nie mając żadnych oczekiwań, poza tekstem na tyle wciągającym, żebym nie musiała przez 30 min gapić się w okno.
The Program” wciąga od pierwszej strony, mimo dość oryginalnej tematyki akcja książki jest bardzo linearna, nie ma jakiś zastojów, rozdziałów o niczym itp. Sama historia ma strukturę „trzech aktów” , każdy tak zupełnie inny od poprzedniego, że trudno było mi uwierzyć ile może się zdarzyć przez 20 stron książki.
Związek Jamesa i Sloane jest bardzo realistyczny i przekonujący, są oni jedną z najsłodszych par książkowych, o jakich czytałam. Bardzo łatwo przywiązałam się do postaci, co mi wcale na dobre nie wyszło, bo ta książka łamie serce z każdym kolejnym rozdziałem.


Dość ważnym tematem jest tutaj unikanie okazywania emocji, udawanie, że wszystko jest w porządku, mimo że wcale nie jest. Myślę, że każdy kiedyś znalazł się w sytuacji, w której wolał uśmiechnąć się mimo woli, niż rozmawiać o problemach, bo wie, że rozmawianie o nich jeszcze wszystko pogorszy. Sloane usilnie stara się ignorować wszystkie złe rzeczy i wydarzenia w jej życiu i skupić się na pozytywach, ponieważ wie, że tylko tak przetrwa. Wie, że jeśli zacznie rozmyślać o wszystkim, co poszło źle, depresja zasypie ją niczym lawina.
Historia Sloane z jednej strony kipi emocjami, a z drugiej są one tak prawdziwe i dziewczyna tak bardzo stara się je ukryć, że nie jest to przesadzone, nie ma tu nadmiernego, niepotrzebnego dramatu.

The Program” bardzo mile mnie zaskoczyło, jest to książka intrygująca, nowa, świeża, nie da się jej odłożyć i mimo subtelności potrafi nieźle namieszać w głowie. Osobiście bardzo tę książkę przeżyłam i też nie za bardzo mam ochotę ją komuś polecić, ponieważ „The Program” jest jednocześnie jedną z najsmutniejszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Jest ciężka, ale genialna.

Moja ocena: 5/5

sobota, 17 maja 2014

Cruel Beauty

Autorka: Rosamund Hodge
Ilość stron: 345

Od dnia jej narodzin Nyx zaręczona jest ze złym władcą swojego królestwa, wszystko z powodu nieprzemyślanej umowy zawartej przez jej ojca. I od dnia narodzin była szkolona by go zabić.
Nie mając wyboru poza wypełnieniem swojego obowiązku, Nyx ma żal do rodziny, za to, że nawet nie próbowali jej ocalić i jest zła na siebie, że nie potrafi dumnie spojrzeć w oczy swojemu przeznaczeniu. Mimo to, w swoje siedemnaste urodziny Nyx opuszcza wszystko co kiedykolwiek znała, by poślubić potężnego, nieśmiertelnego Ignifexa. Jej plan? Uwieść go, zniszczyć jego zaczarowany zamek i złamać 900- letnią klątwę którą rzucił na jej lud.
Jednak Ignifex nie jest taki, jak Nyx sobie wyobrażała. Podejrzanie czarujący lord ją urzeka, a jego zamek- ciągle zmieniający się labirynt magicznych pokoi- ją fascynuje.
Podczas jej prób uwolnienia swojego kraju poprzez odkrycie sekretów Ignifexa, Nyx odkrywa jedynie, że nie potrafi mu się oprzeć. Nawet jeśli może sobie pozwolić na miłość do jej największego wroga, jak mogłaby porzucić swój obowiązek pozbawienia go życia? Czas ucieka, a Nyx musi podjąć decyzję: co jest ważniejsze, przyszłość jej królestwa, czy mężczyzna, którego nigdy nie powinna była pokochać?

Patrząc na tę okładkę i czytając opis z tyłu książki myślałam, że wiem, czego się spodziewać. Typowego romansidła YA, niezbyt asertywnej bohaterki i cukierkowego zakończenia. I czytając tę książkę aż się do siebie uśmiechnęłam na myśl, że bardziej się nie mogłam pomylić.
Jest to mieszanka „Pięknej i Bestii” z elementami mitologii greckiej, pełna zwrotów akcji i nieoczekiwanie rozwiniętych wątków pobocznych. Aż do samego końca trudno przewidzieć w jakim kierunku zmierza akcja, autorka zaskakuje non stop. Książka jest nieźle zagmatwana i łatwo się pogubić, jeśli czyta się ją szybko i bez namysłu, co niestety sama zrobiłam. Jeśli sięgniecie po „Cruel Beauty” czytajcie może niekoniecznie powoli, ale na pewno z uwagą. Jest tu mnóstwo przepowiedni, legend o ukrytym znaczeniu i trochę żałuję, że nie pomyślałam co nieco i dałam się autorce „wytrollować”. Raz bym to przełknęła, ale nie co dwa rozdziały!


Nyx, główna bohaterka też zaskakuje. Nie wariuje z miłości zapominając o wszystkim innym, tak, jak się tego spodziewałam. Obowiązek wobec rodziny wręcz spędza jej sen z oczu i dodaje tu nieco dramatu i frustracji. Dziewczyna zrobiła praktycznie wszystko po swojemu, mimo że głośniej już na tę książkę krzyczeć nie mogłam i chyba dlatego ją tak polubiłam. Nyx, jej historia i świat w którym się dzieje odstają od kanonu YA pod każdym względem. Zupełnie się tej książki nie spodziewałam i wszystko co myślałam, że wiem, autorka wyśmiała i przewróciła do góry nogami.  
Polecam podejść do tego bez oczekiwań i z otwartym umysłem, bo „Cruel Beauty” jest po prostu inne. Czyta się ją trochę jak baśń, trochę jak zagmatwaną grecką tragedię i bardzo mi się to podobało. Mam ogromną ochotę przeczytać ją jeszcze raz. :)

Moja ocena: 5/5

poniedziałek, 12 maja 2014

Bout of Books 10.0

Napisałam dziś ostatnią w życiu klauzurę (taki trochę większy test, coś jak egzamin semestralny?...) i od teraz chadzam już tylko do szkoły, żeby wszytskich zaszczycić swoją osobistością. NIC się tam nie dzieje, nauczyciele puszczają jeden film po drugim i wszyscy odliczają tylko dni do rozdania dyplomów.
Z tego powodu biorę w tym tygodniu udział w Bout of Books Read-A-Thon, maratonie czytelniczym na dość luźnych zasadach. Trzeba po prostu czytać więcej niż zazwyczaj i publikować gdzieś progres- w moim przypadku goodreads. :)
Tutaj krótkie wyjaśnienie z oficjalnego bloga:

The Bout of Books read-a-thon is organized by Amanda @ On a Book Bender and Kelly @ Reading the Paranormal. It is a week long read-a-thon that begins 12:01am Monday, May 12th and runs through Sunday, May 18th in whatever time zone you are in. Bout of Books is low-pressure, and the only reading competition is between you and your usual number of books read in a week. There are challenges, giveaways, and a grand prize, but all of these are completely optional. For all Bout of Books 10 information and updates, be sure to visit the Bout of Books blog. - From the Bout of Books team

Zglosić możecie się TUTAJ.

Planuję przeczytać 3 całe książki i skończyć "Shiver", którego zostało mi jeszcze 100 stron.

Wybrałam:

1)"Never Fade" -Alexandra Bracken
2) "Cruel Beauty" - Rosamund Hodge
3) "Stolen" - Lucy Christopher
4) już wspomniane "Shiver"- Maggie Stiefvater

Wish me luck!!! :)



sobota, 10 maja 2014

Oops...(kolejny Book Haul)

Nie umiem się niestety opanować, jeśli chodzi o zakupy książowe. Usłyszę o czymś, ktoś coś poleci i BAM. Zamówienie na 10 książek. Dotyczy to zwłaszcza mojej ulubionej vloggerki książkowej, polanabananasBOOKS, która mimo "poland" w nazwie, nie ma nic z Polską wspólnego. A szkoda. Fajnie by było :D. W tym stosiku znajdują się aż 4 książki z jej rekomendacji, numery 2,3,4 oraz 6.


Od góry:
1) "Stolen" - Lucy Christopher
2) "The Ring & The Crown" - Melissa De La Cruz, z przepiękną okładką, zdjęcie tutaj
3) "Cruel Beauty"- Rosamund Hodge
4) "Rebel Belle" - Rachel Hawkins
5) "The Program" - Suzanne Young, o tej książce słyszałam póki co tylko na Tumblr'ze, znacie ją? Opinie?
6) "Daughter of Smoke & Bone"- Liani Taylor

Z rekomendacji koleżanki kupiłam na Kindle "Shiver" Maggie Stiefvater. Jej się bardzo podobała, ale ja sama czytam ją już tygodnia i jest taka... meh. Ciągnie mi się niemiłosiernie, na pewno niedługo ją zrecenzuję.

I to by było na tyle. :) Znaleźliście coś dla siebie?
Wstawiam takie posty dość często w porównaniu do np. recenzji,czy ciekawostek, lubicie coś takiego? Byłabym wdzięczna za feedback :)

Sama uważam, że takie zakupy są fajną prezentacją tego, co dana osoba lubi czytać, można też często znaleźć tytuły, które nas samych zaciekawią. Jeśli jednak was to nudzi, dajcie znać. :)


Mam profil na Goodreads, i jestem tam dość często, jeśli chcecie wiedzieć co aktualnie czytam, zapraszam.

Wyniki konkursu z "Panic"

Dziękuję wszystkim za udział w konkursie! Wasze odpowiedzi posłużą mi za pomoc przy wyborze następnej książki do zrecenzowania. :) Tyle tego mam, że sama nie umiem się zdecydować. ;D

Tymczasem nagrodę otrzymuje:

Cora Linn




Gratuluję! Mail już wysłany :) Miłej lektury!



niedziela, 4 maja 2014

The Dead and The Gone & This World We Live In

Autorka: Susan Beth Pfeffer
Ilość stron: 308
Seria: Last Survivors
Tom: 2

Druga książka z serii „Last Survivors” autorstwa Susan Beth Pfeffer dzieje się w tym samym czasie co „Life As We Knew It”, przedstawia jednak historię Alexa Morales, 17-latka pochodzącego z Puerto Rico, który w czasie kolizji asteroidy z księżycem znajduje się w Nowym Jorku. Gdy jego rodzice znikają podczas pierwszych kilku dni po katastrofie, Alex musi zająć się dwiema młodszymi siostrami i zadbać o ich bezpieczeństwo w mieście, w którym z czasem zaczyna brakować czystej wody, jedzenia i leków. Chłopak bierze na siebie ogromną odpowiedzialność, przy czym ogromną pomocą jest dla niego jego wiara.

Pierwsza książka Susan Beth Pfeffer z tej serii mnie zachwyciła (LINK), po lekturze nie wiele się zastanawiając zamówiłam kolejne dwie części. Otworzyłam „The Dead and The Gone” i tu czekała na mnie pierwsza niespodzianka. Nigdzie nie było ani słowa o Mirandzie, bohaterce pierwszej książki. Mało tego, książka ta wraca do dnia katastrofy i od tego momentu toczy się jej akcja. Nie jest to więc niestety nic dla kogoś, kto zastanawiał się co się DALEJ działo z Mirandą, bo ani tego „dalej”, ani jej w tej książce nie ma.  

Jest za to Alex, który w ogóle nie przypadł mi do gustu. Chłopak ma stypendium w elitarnej katolickiej szkole, jest wiceprzewodniczącym swojego rocznika i planuje karierę jako pierwszy portorykański prezydent Stanów Zjednoczonych. Jest straszliwie ambitny, nie chadza na szkolne potańcówki i randki, bo woli zarobić parę groszy pracując wieczorami w pizzerii. Gdy zaczynają się problemy ze znalezieniem jedzenia, jedyną myślą Alexa zdaje się być pozbycie się sióstr, oddając je do klasztoru, żeby nie musieć się o nie martwić. Z jednej strony go nie winię, ma tylko 17 lat i spadło na niego sporo odpowiedzialności, ale z drugiej wysłanie własnych sióstr w jakieś obce miejsce w czasach, w których nic już nie jest pewne i bezpieczne wydawało mi się czystą głupotą, nietypową dla kogoś ponoć tak inteligentnego.

Reszta postaci, z siostrami Alexa na czele jest przedstawiona strasznie płasko i w efekcie nie było w tej książce żadnej, którą jakoś specjalnie polubiłam. Książka nie wyjaśnia również zbyt wiele w związku z samą katastrofą, a powinna, jako, że nie ma za wiele wspólnego z pierwszą książką, poza głównym tematem. Zniknęła również forma pamiętnika, która tak mi się w pierwszej części spodobała.
„The Dead & The Gone” opisałabym jako książkę tylko dla tych, którzy przeczytali „Life As We Knew It”, mimo że nie ma ona z nią prawie nic wspólnego. 


Ilość stron: 239
Tom: 3

Co się wydarzyło z Mirandą i jej rodziną dowiadujemy się dopiero w „This World We Live In”, gdzie losy Mirandy i Alexa się spotykają. Nie da się za wiele o tej książce bez-spoilerowo powiedzieć, poza tym, że nieunikniona insta-love była jeszcze bardziej irytująca niż się spodziewałam, a Alexa ledwo poznałam. W oczach Mirandy wydawał mi się jeszcze większym d*pkiem i chrześcijańskim fanatykiem niż w 2. książce, a dziewczynę to wszystko jeszcze bardziej oczarowywało. Książka skończyła się tak gwałtownie, że aż się zdziwiłam, ponieważ miał to być koniec trylogii. Szybki wpis w Google i potwierdziły się moje przypuszczenia- autorka wydała w tym roku 4. część serii, po którą raczej już nie sięgnę.

Obie książki oceniam na: 3/5

PS: Został już tylko jeden dzień by wziąć udział w konkursie! Do wygrania "Panic" autorstwa Lauren Oliver. Szczegóły TUTAJ. :)